Bardzo drogi powiat

wtorek, 16 Październik, 2018 - 13:22

Rozmowa • Z Albertem Machą, byłym starostą krapkowickim, w kadencji 2014-2018 szef klubu radnych Mniejszości Niemieckiej w powiecie krapkowickim.   

Jak pan ocenia Mniejszość Niemiecką w roli opozycji? Bo ja mam takie osobiste wrażenie, że byliście rozbici, zdominowani i bezradni...
Bez wątpienia rola opozycji w każdym samorządzie nie jest łatwa. Zwłaszcza w sytuacji naszego powiatu, gdy radni MN, którzy mimo najlepszego wyniku wyborczego w 2014 roku zostali zupełnie zignorowani w przydziale funkcji w Radzie Powiatu. Można powiedzieć, że zostaliśmy rozstawieni „po kątach”. Wszystko za sprawą tak zwanej „egzotycznej” koalicji rządzącej składającej się z czterech frakcji, w części nie pasujących do siebie ideologicznie. Tym samym już na początku obecnej kadencji totalnie zlekceważona została spora część powiatowego elektoratu, który opowiedział się za MN. Podobną sytuację mamy także w Radzie Miasta Krapkowice, gdzie trzyosobowe prezydium jest w 100% zdominowane przez ludzi z komitetu wyborczego Sonika. Aż dziw bierze, że dzieje się to w tak zwanym sercu Opolszczyzny. W tej sytuacji nasz klub za główny cel działań w radzie powiatu uznał skrupulatne śledzenie racjonalności wydatków z budżetu powiatu i zdecydowanej reakcji na ewentualne nieprawidłowości. Założyliśmy ponadto naszą rolę dla inicjatyw uchwałodawczych służących w sposób wymierny całej społeczności powiatu. Nie sądzę, że byliśmy bezradni na forum rady. Dzięki moim licznym zapytaniom i interpelacjom oraz naszym często ożywionym dyskusjom wytykaliśmy zarządowi starosty Sonika wiele działań nie służących zrównoważonemu rozwojowi powiatu. Raczej byliśmy zdominowani (11:8) przez koalicję dowodzoną przez starostę, szczególnie w sytuacjach słusznej krytyki działań pozorowanych zarządu...

 

 

To jest część artykułu.
Całość możesz przeczytać w Nowinach Krapkowickich w wydaniu papierowym lub w wersji elektronicznej.

kup e-wydanie
Autor: 
Szymon Kliszewski

Dodaj komentarz