„Misiewicze” w starostwie

środa, 28 Listopad, 2018 - 11:14

Rozmowa • Z Arnoldem Donitzą, radnym Rady Powiatu, kandydatem Mniejszości Niemieckiej na starostę krapkowickiego.
 

Bez większości w radzie powiatu na co liczyliście, wystawiając pańską kandydaturę na starostę krapkowickiego?
Prawdę mówiąc nie liczyliśmy na to, że zostanę starostą. Znając sposób funkcjonowania ugrupowania pana Sonika trudno było sobie wyobrazić, że ktoś z jego radnych się „wyłamie” i poprze moją kandydaturę. Zgłoszenie mojej osoby było pokazaniem, że jest alternatywa na stanowisko starosty spośród radnych, wybranych w demokratycznych wyborach. Wszak pan Sonik nie uzyskał mandatu społecznego do sprawowania funkcji starosty. Nikt więc nie może powiedzieć, że zgodnie z powiedzeniem „z braku laku i kit jest dobry”.
 

 

 

To jest część artykułu.
Całość możesz przeczytać w Nowinach Krapkowickich w wydaniu papierowym lub w wersji elektronicznej.

kup e-wydanie
Autor: 
Roman Chmielewski

Dodaj komentarz