Liderem być

środa, 18 Październik, 2017 - 06:00

Felieton naczelnego • Czy nasza lokalna powiatowa społeczność ma ludzi, którzy mogliby zdobyć niezbędne zaufanie społeczne i tego zaufania nie zawieść? Czy są wśród nas osoby, o których już dziś można powiedzieć, że pełnią takie role społeczne, że są autorytetami, mentorami, przywódcami, lokalnymi liderami. Niestety znalezienie takich ludzi staje się coraz trudniejsze. Coraz częściej bowiem do pełnienia tych, jakże odpowiedzialnych, ról społecznych predysponują ludzie, którzy w żaden sposób się do tego nie nadają się. Oprócz chęci i zwykłego chciejstwa brakuje im bowiem praktycznie wszystkiego charyzmy, posłuchu, dokonań, zaplecza, zasad moralno-etycznych, poczucia odpowiedzialności, pracowitości, ale przede wszystkim zwykłej cywilnej odwagi. Być prawdziwym przywódcą to być człowiekiem odważnym.   

Odwaga jest przydatna szczególnie w chwilach trudnych, kiedy trzeszczą w szwach nasze zamierzenia, a cel postawiony przed nami staje się coraz dalszy i coraz bardziej mglisty. To właśnie wtedy zdradzają pozorni sojusznicy, a ci który zaufali zaczynają wątpić. Nie wtedy kiedy wszystko idzie jak z płatka objawiają się prawdziwi liderzy, ale wtedy gdy idzie jak po grudzie, kiedy przegrywamy i znikąd nie widać pomocy. Wówczas prawdziwy lider winien potrząsnąć swoim zapleczem mobilizując siebie i swoich współpracowników, do jeszcze większej pracy i determinacji. Przywódca musi mieć umiejętność przetrwania takiego czasu i zdolność zachęcania swojego zaplecza do konsekwentnego trwania przy słusznym celu. Ważna jest także umiejętność obrony swoich celów, nie za pomocą chytrych czy perfidnych sztuczek, ale konkretnych argumentów.
 
Aby lokalny lider mógł przetrwać trudny czas oprócz odwagi, lojalnego zaplecza, odporności na krytykę, umiejętności obrony swoich racji musi mieć jeszcze dokonania. Jestem zdania, że liderem powiatowych czy gminnych społeczności powinni być ludzie w określonym wieku i o określonym życiowym dorobku. Tacy co to są w stanie postawić na szali coś cięższego niż tylko ładny potok wypowiadanych słów. Tacy co to się nie boją toksycznych „mediów”, które za cel nie postawiły sobie informowania i edukowania opinii publicznej, ale maksymalnego nachapania się publicznych pieniędzy. Prawdziwy lider musi mieć umiejętność powiedzenia toksycznym, nienasyconym pijawkom wokół siebie: „Stop” i „Dość” niezależnie od tego jak bardzo są opiniotwórcze. Jeśli tego nie potrafi wciąż będzie czyimś zakładnikiem. Wciąż będzie musiał coś komuś wyjaśniać, udowadniać, usprawiedliwiać...
 
 
 
To jest część artykułu.
Całość możesz przeczytać w Nowinach Krapkowickich w wydaniu papierowym lub w wersji elektronicznej.

kup e-wydanie
Autor: 
Roman Chmielewski

Dodaj komentarz