Nasze dwie setki

wtorek, 2 luty, 2016 - 13:15
Felieton naczelnego • Drogi Czytelniku! 200 numer „Nowin Krapkowickich”, który trzymasz w swoich rękach, jest naszym wspólnym zwycięstwem! Zwycięstwem tych, którzy pracują, aby „Nowiny” co tydzień trafiały do kiosków i sklepów oraz tych, którzy regularnie lub częściej niż od czasu do czasu „Nowiny” kupują. Owo zwycięstwo, dla mnie osobiście, ma wymiar szczególny. Dlaczego? Dlatego, że „Nowiny” przetrwały i mają się coraz lepiej, nie tyle na przekór małości, strachowi i obłudzie niektórych, ale istnieją po to, aby komentować lokalną rzeczywistość w sposób prawdziwy, pozbawiony manipulacji, złych emocji, zwykłego kłamstwa i frustracji, która gdzie indziej aż za bardzo rzuca się w oczy. 
 
Dla mnie, jako dziennikarza z prawie 20-letnim stażem, było to zawsze bardzo ważne i cieszę się, że przez ten okres czasu nie porzuciłem służby prawdzie. „Nowiny” powstały nie przeciwko i na złość, ale ze zwykłej konieczności obrony prawdy i ludzkiej przyzwoitości.
„Nowiny” po raz 200 docierają do kilku tysięcy Czytelników rozsianych po całym powiecie i województwie. Wiemy, że czytają nas osoby wymagające, ambitne, wrażliwe i oczekujące od współczesnej gazety czegoś więcej niż tylko fotografii na pół strony z kilkoma setkami głów. Nasz Czytelnik to ktoś, kto spodziewa się po lekturze „Nowin” intelektualnej przygody, refleksji bądź inspiracji do tego, w jaki sposób radzić sobie z wyzwaniami współczesnego świata, który poprzez swoje tempo wprowadza wielu wrażliwych ludzi w stan niepokoju, pośpiechu i zagubienia. 
 
Dzięki dobrym ludziom udało nam się przetrwać trudne początki i czas krzepnięcia, sadowienia się na powiatowym rynku prasowym. Wasze budujące słowa, rady, przejawy solidarności, uwagi, jak uczynić z „Nowin” gazetę jeszcze lepszą, były dla nas jak przysłowiowy wiatr w żagle, dodawały otuchy i przekonywały, że to, co robimy, na sens. Zdajemy sobie także sprawę z tego, że niektórzy na początku naszego funkcjonowania być może podchodzili do nas nieufnie, bazując na plotkach i pseudo artykułach, które ukazywały się swego czasu w różnych wojewódzkich mediach. Jednak dziś, kiedy ludzie coraz mniej wierzą w „bajki z krainy mchu i paproci”, a coraz częściej korzystają z własnego doświadczenia, „Nowiny” w wielu miejscach uzyskały miano gazety piszącej prawdę w sposób niebanalny.
 
Okazuje się jednak, że walka „Nowin” z „siłami ciemności” nie skończyła się. Jest ona jak kolejna część „Gwiezdnych wojen”, gdzie imperium zła co jakiś czas odradza się i kontratakuje, motywowane nienawiścią pomieszaną ze złością. I choć „wróg” ma coraz mniej liczne siły, a jego ataki są coraz wątlejsze i bardziej komiczne, ostatnio znowu dał o sobie znać. Pewna osoba porozsyłała w przeróżne miejsca anonimowy list, w którym za pomocą kłamstw i oszczerstw usiłuje zaszkodzić mojej skromnej osobie i „Nowinom” właśnie...
 
 
 
To jest część artykułu.
Całość możesz przeczytać w Nowinach Krapkowickich w wydaniu papierowym lub w wersji elektronicznej.

kup e-wydanie
Autor: 
Roman Chmielewski

Komentarze

Redaktorze I kolejnych setek życzę. Z przyjemnością czytam kolejne numery Nowin. Fajnie, że jesteście, bo jesteście potrzebni. Powodzenia

Dodaj komentarz