Przesyłkowy chaos

wtorek, 18 Marzec, 2014 - 13:30
Interwencja • Z plikiem listów pojawiła się w naszej redakcji mieszkanka jednego z bloków na ulicy Damrota w Otmęcie. – Mam skrzynkę na listy z szerszym niż inni otworem. Pewnie dlatego pracownik firmy „Inpost” wrzucił do niej 14 listów zaadresowanych na mieszkańców ulicy 3 Maja oraz okolicznej parafii z takich instytucji jak banki, telefonie komórkowe czy agencje ubezpieczeniowe. Listy znalazłam 1 marca i za bardzo nie wiedziałam, co z nimi zrobić. 3 marca zadzwoniłam do „Inpostu” informując o zaistniałej sytuacji. Prosiłam ich, żeby się tym zajęli, bo przecież mogą być to listy z jakimiś ważnymi informacjami. W słuchawce telefonu usłyszałam, że firma natychmiast się tym zajmie, jednak niestety była to niedotrzymana obietnica, bo po listy pracownik firmy zgłosił się dopiero w minioną środę, 12 marca – mówiła nasza Czytelniczka, pokazując nieswoje listy.
 
Autor: 
ROCH

Dodaj komentarz