Była szansa na trzy punkty

wtorek, 4 Wrzesień, 2018 - 18:00

IV LIGA • Po bardzo emocjonującym widowisku MKS Gogolin zremisował na swoim stadionie z Polonią Nysa. Mecz przez cały czas trzymał kibiców w napięciu, a losy zwycięstwa ważyły się jeszcze w ostatnich minutach. Choć okazji do strzelenia bramki było dużo, w meczu padły tylko dwa gole.

Rzeczywistą przeszkodą tego dnia była pogoda. Pierwsza połowa spotkania powitała zawodników ulewnym deszczem, który ustał dopiero pod koniec pierwszych 45 minut. Początek meczu zdecydowanie należał do drużyny gości. Już w 3. minucie znaleźli się niebezpiecznie blisko pola karnego rywali, ale ostatecznie strzał został zablokowany przez obrońców MKS. Wydawało się, że goście zdominowali Gogolin i bramki dla Polonii będą tylko kwestią czasu. I tak też się stało w 10 minucie, kiedy to nysanin Rafał Bobiński przechytrzył bramkarza MKS. Bramkarz gospodarzy wybiegł z bramki z zamiarem zablokowania strzału Bobińskiego jednak nie zdążył wrócić na swoją pozycję co wykorzystał napastnik gości swobodnie umieszczając piłkę w siatce...

 

 

To jest część artykułu.
Całość możesz przeczytać w Nowinach Krapkowickich w wydaniu papierowym lub w wersji elektronicznej.

kup e-wydanie
Autor: 
NR

Dodaj komentarz