Emocje były, także te złe

środa, 24 Wrzesień, 2014 - 10:00
Klasa W • – Gogolin to młoda, wybiegana drużyna. Spodziewaliśmy się właśnie takiej gry z ich strony. Niczym nas nie zaskoczyli. Oni biegali i atakowali, a my czekaliśmy na swoje okazje. Remis jest sprawiedliwy, ale szkoda bo zwycięstwo było blisko… – mówili pomimo wszystko zawiedzeni po meczu krapkowiccy kibice. 
 
Spotkanie KS Krapkowice z MKS Gogolin to mecz dwóch dobrze znających się drużyn. Prawie pół tysiąca widzów obserwowało emocjonujące jednak nie stojące na szczególnie wysokim poziomie sportowym wydarzenie. Od początku do końca na murawie lepiej prezentowali się goście, którzy przez większą część spotkania byli przy piłce, stwarzając więcej sytuacji podbramkowych. Jednak to gospodarze zdobyli pierwszego gola. Prowadzenie dla KS Krapkowice padło w 21. minucie po klasycznej kontrze, którą wyprowadzili Paweł Nowak i Michał Gąsior. Było dwóch na dwóch, jednak obaj obrońcy MKS biegli pilnując Nowaka, tymczasem piłkę prowadził Gąsior. Po minięciu „16” krapkowiczanin zdecydował się na uderzenie. Piłkę jeszcze dotknął Nikołajczyk ale i tak utknęła ona w gogolińskiej siatce. 20 minut później mogło być 2-0. Znowu kontratak wyprowadził Nowak, jednak po jego podaniu Marek Kotysz uderzył bardzo mocno jednak minimalnie niecelnie.
 
 
Galeria: 
To jest część artykułu.
Całość możesz przeczytać w Nowinach Krapkowickich w wydaniu papierowym lub w wersji elektronicznej.

kup e-wydanie
Autor: 
Roman Chmielewski

Dodaj komentarz