Po akcjach indywidualnych

wtorek, 17 Marzec, 2015 - 16:00
Liga okręgowa • Przy tak niefrasobliwie grającym w obronie rywalu wynik 4-1 to najłagodniejszy „wymiar kary”. Niestety gogolinianie zagrali brzydko, choć należy gratulować im zasłużonego zwycięstwa. Ten zespół przyzwyczaił nas do miłej dla oka zespołowej gry, ataków dużą ilością zawodników i dominacją na całym boisku. Tej marcowej soboty na stadionie MKS tego wszystkiego niestety zabrakło. 
 
Gogolin już w drugiej minucie stracił bramkę. Potem atakował i po 35 minutach nareszcie wyrównał za sprawą Patryka Nikołajczyka. Jednak zwycięskie bramki dla MKS padały już po przerwie po indywidualnych akcjach gogolińskich zawodników, którzy albo wykorzystywali nonszalancję bramkarza i obrońców z Rusocina lub brak ich podstawowych umiejętności. 
 
 
To jest część artykułu.
Całość możesz przeczytać w Nowinach Krapkowickich w wydaniu papierowym lub w wersji elektronicznej.

kup e-wydanie
Autor: 
ROCH

Dodaj komentarz