Zapomniani pionierzy

środa, 10 Lipiec, 2019 - 08:00

Białe plamy naszej historii • Mówiąc o historii przemysłu w naszym mieście od razu na myśl przychodzą Krapkowickie Zakłady Celulozowo-Papiernicze, zakłady obuwnicze „Otmęt” czy popularne  „Zeteremy”. Mało kto pamięta dziś o firmie, która odegrała kluczową rolę w powojennej odbudowie całej gałęzi polskiej gospodarki. Specjaliści z krapkowickiej spółki P.B.K. przez sześć lat dokonywali rzeczy wprost niemożliwych, uruchamiając zdekompletowane, zniszczone maszyny w papierniach
i celulozowniach niemal całej zachodniej Polski.  

Założyciel i prezes pionierskiej firmy - Borys Piotrowski – przyszedł na świat w 1898 roku w białoruskim Mohylewie, wówczas w Imperium Rosyjskim. Jako syn prawosławnego popa mógł pozwolić sobie na gruntowne wykształcenie, rozpoczął więc naukę w jednej ze szkół technicznych powstałych pod patronatem cara Mikołaja II.

Rewolucja 1917
Niestety, realizację młodzieńczych planów i ambicji pokrzyżowała mu rewolucja 1917 roku. Bolszewicy wymordowali dużą część rodziny Piotrowskich, ale Borysowi udało się zbiec z pogrążonego w krwawym chaosie kraju. Przez Bliski Wschód trafił do Francji, gdzie udało mu się znaleźć atrakcyjną posadę w przemyśle maszynowym oraz… żonę – Polkę. To ona skłoniła go przeniesienia się do krzepnącej po latach zaborów Polski...

 

To jest część artykułu.
Całość możesz przeczytać w Nowinach Krapkowickich w wydaniu papierowym lub w wersji elektronicznej.

kup e-wydanie
Autor: 
Szymon Kliszewski

Dodaj komentarz