„Otmętowi” zabrakło zgrania

wtorek, 24 Październik, 2017 - 18:30
Rozmowa • Z Romanem Montem, trenerem UKS Varsovia Warszawa.
 
Jechaliście do Krapkowic pewni zwycięstwa?
(śmiech) Nie, nie. Przygotowywaliśmy się na bardzo trudny mecz. 
 
Mecz jednak nie był trudny...
To spotkanie ustawiła pierwsza połowa, kiedy to nasza bramkarka bardzo dobrze broniła. Stąd wyniknęła różnica, która później zaważyła o losach tego spotkania. Rzeczywiście w drugiej połowie z powodu uzyskanej przewagi grało nam się znacznie łatwiej.
 
Czy uważna gra w obronie i świetna bramkarka to były wasze przedmeczowe założenia?
Skupialiśmy się na tym, żeby lepiej poruszać się na parkiecie od przeciwnika. Naszym głównym założeniem było to żeby rywalkom nie udało się złapać nas w tak zwanej stójce i stąd nasza dobra gra w obronie.          
 
Kilka ciepłych słów o Otmęcie...
Nie można ująć temu zespołowi woli walki i ambicji. Ale tak jak mówiłem, nasza bramkarka zrobiła dzisiaj różnicę, broniła prawie wszystko, a nam wszystko wpadało, i to ustawiło ten mecz. 
 
Miał pan jakieś uwagi do gry Otmętu? 
Obserwując grę rywalek miałem wrażenie, że zawodniczki Otmętu nie są ze sobą do końca zgrane. Myślę, że tu jest problem. Otmęt walczył, ale zawodniczki nie rzucały skutecznie w pewnych sytuacjach... 
 
 
To jest część artykułu.
Całość możesz przeczytać w Nowinach Krapkowickich w wydaniu papierowym lub w wersji elektronicznej.

kup e-wydanie
Autor: 
ROCH

Dodaj komentarz