Plama zmyta

wtorek, 10 Październik, 2017 - 17:00
IV liga • Lider IV ligi i niedawny pogromca Ruchu Zdzieszowice (Agroplon wygrał z Ruchem 3-1 w Pucharze Polski) przyjechał do Krapkowic w roli murowanego faworyta. Goście zaprezentowali ładny dla oka futbol, jednak to krapkowiczanie zdobywali bramki. Mecz prowadzony był w szybkim tempie i mógł się podobać.  
 
- Spodziewałem się, że zawodnicy zagrają bardzo ambitnie i będą chcieli zmyć plamę na honorze, jaką był mecz przegrany 0-6 z Porawiem Większyce – mówił Łukasz Wicher, trener KS Krapkowice. Rzeczywiście, nasi zawodnicy rozpoczęli mecz niezwykle zmotywowani i na efekty nie trzyba było zbyt długo czekać. W 10. minucie były zawodnik Agroplonu Patryk Wojtasik huknął z rzutu wolnego z odległości około 35 metrów. Jego strzał był na tyle mocny, że bramkarz Agroplonu, który spóźnił się z reakcją, musiał wyciągać piłkę z siatki. Trzy minuty później było już 2-0. Po rzucie rożnym piłkę do bramki rywali wpakował Maciej Dyczek. - Wiedzieliśmy, że w porównaniu z naszym rywalem mamy wysoki zespół, więc cały tydzień trenowaliśmy stałe fragmenty gry. Jak widać się opłacało, bo druga bramka padła właśnie w ten sposób – komentuje trener KS. W tym spotkaniu padła jeszcze jedna bramka, której autorem był Wojtasik (w poprzednim sezonie nie kwalifikował się do podstawowego składu Głuszyny). Były zawodnik Agroplonu pięknie uderzył na bramkę swojej byłej drużyny piłka odbiła się od poprzeczki i wyszła w pole, jednak najprawdopodobniej przekroczyła linię bramkową. Jednak sędzia bramki nie uznał...
 
 
To jest część artykułu.
Całość możesz przeczytać w Nowinach Krapkowickich w wydaniu papierowym lub w wersji elektronicznej.

kup e-wydanie
Autor: 
ROCH

Dodaj komentarz