Szkoda Gogolina

wtorek, 17 Październik, 2017 - 18:30
IV liga • Wielka szkoda, bo Gogolin przegrał kolejny mecz, którego przegrać wcale nie musiał. Jedyna bramka w tym spotkaniu to taka, o której można powiedzieć, że to raczej „bramkarz ją wpuścił, niż zawodnik strzelił”. Pogoda minionej soboty piłkarzom obu zespołów dopisała, było bezwietrznie, temperaturowo w sam raz i oczywiście bardzo słonecznie. No właśnie, najprawdopodobniej to słońca oślepiło bramkarza MKS Gogolin Mateusza Nikołajczyka, który w 65. minucie meczu wyszedł zbyt daleko z bramki i został chytrym lobem pokonany przez Beniamina Glinkę. Lob uderzony przez Glinkę dosłownie o centymetry minął rękawice Nikołajczyka. Potem piłka powoli toczyła się do bramki, ale bramkarz MKS był zbyt daleko aby ją dogonić i zażegnać niebezpieczeństwo. Bramka – kuriozum ustawiła mecz. Goście od tego momentu skupili się na grze obronnej i umiejętnie rozbijali ataki gogolinian. Po tej niezasłużonej porażce sytuacja MKS Gogolin w tabeli staje się coraz trudniejsza...
 
 
To jest część artykułu.
Całość możesz przeczytać w Nowinach Krapkowickich w wydaniu papierowym lub w wersji elektronicznej.

kup e-wydanie
Autor: 
SIM

Dodaj komentarz