Trudne jest życie społeczników

wtorek, 3 luty, 2015 - 14:00
KS Krapkowice • – Nie przyszedłem tutaj bronić prezesa Waldemara Stolarka, bo i tak cała odpowiedzialność za to co dzieje się w klubie spada na niego, jestem tu jedynie po to, aby wyrazić swoją dezaprobatę dla publikacji prasowych uderzających w ludzi, którzy pracują społecznie na rzecz innych – mówił Daniel Jasik, wiceprezes KS Krapkowice, komentując doniesienia "Tygodnika Krapkowickiego" utrzymane w klimacie sensacyjnym o tym, że KS Krapkowice nie złożyło wniosków na stypendia dla swoich piłkarzy. 
 
- To kolejna publikacja prasowa z rodzaju „robimy z igły widły”. Jako klub sportowy nie złożyliśmy tych wniosków, podobnie jak w ubiegłym roku, ponieważ uważamy, że wyróżnianie jednych zawodników kosztem innych wprowadza złą atmosferę w zespole. W naszych drużynach młodzieżowych mamy wielu uzdolnionych zawodników na podobnym poziomie, nagradzanie 3-4, a nie nagrodzenie pozostałych 20 nie jest ani wychowawcze, ani mądre. Liczymy natomiast na uczciwą dotację ze strony gminy Krapkowice dla KS Krapkowice. Jeśli tak będzie, na pewno odczują to nasi zawodnicy – komentował z kolei Waldemar Stolarek, prezes KS Krapkowice, z którego w artykule prasowym zrobiono głównego winowajcę zaistniałej sytuacji. 
 
Złe wypowiedzi w złym artykule 
- Jeśli w naszych drużynach byliby zawodnicy powoływani do kadry wojewódzkiej czy krajowej, powinni dostać nawet 1000 złotych miesięcznie stypendiów, ale my takich zawodników nie mamy, mamy natomiast fajny, równy zespół i niepotrzebny jest nam ferment – uważa wiceprezes Jasik. Prezesi KS Krapkowice są zniesmaczeni artykułem, ale szczególnie wypowiedziami Bartosza Banachowskiego, który prowadzi sekcję żeńskiej piłki ręcznej w KS Otmęt Krapkowice. - Na pierwszych dwóch zebraniach pan Banachowski deklarował chęć pomocy KS Krapkowice chociażby w pisaniu wniosków, ale niestety na słowach się skończyło. Dalej ze wszystkim jesteśmy sami. Chyba po to łączyła się Unia z Otmętem, żeby obowiązki przejęli na siebie wspólnie działacze obu klubów. Pół roku temu wszyscy chcieli działać, coś robić, ale teraz nikogo nic nie interesuje – dodaje prezes Jasik.
 
 
To jest część artykułu.
Całość możesz przeczytać w Nowinach Krapkowickich w wydaniu papierowym lub w wersji elektronicznej.

kup e-wydanie
Autor: 
Roman Chmielewski

Dodaj komentarz