Felieton naczelnego • Mam nadzieję, że wszyscy bezstronni obserwatorzy tego co dzieje się ostatnio w Polsce, akurat w tym przypadku przyznają mi rację, że do ostatnich niepokoi społecznych walnie przyczyniła się pewna – nie boję się tu użyć bardzo pejoratywnego wyrażenia – patologia. O czym mówię? O zaniku praktykowania w naszym kraju kardynalnie ważnej zasady rozdziału kościoła od państwa. Układ partia rządząca PiS plus hierarchowie kościoła rzymsko-katolickiego ewidentnie przedobrzył i zainicjował procesy, które na pewno szybko się nie skończą i na pewno doprowadzą do drastycznych zmian polskiego społeczeństwa. Historycznie rzecz ujmując, na przestrzeni wieków widzimy, że łamanie tej zasady powoduje ogromne szkody, natomiast jej przestrzeganie (państwo oddzielone jest od kościoła, a kościół od państwa) obu stronom przynosi tylko same korzyści. Rozdział kościoła od państwa powoduje zdrową neutralność, która pozwala rozwijać się jednej i drugiej stronie. Przecież dobrze funkcjonujące nowoczesne państwo nie potrzebuje pomocy kościoła, ale także nie ingeruje w sprawy wiary i moralności swoich obywateli. Natomiast kościół nie liczy na pomoc państwa w krzewieniu zasad swojej wiary i budowaniu tożsamości swoich członków. Reasumując, dobrze jest wtedy gdy: państwo nie wspomaga kościoła, a kościół nie musi się obawiać ingerencji państwa, o ile kościół i jego przedstawiciele działają w granicach obowiązującego prawa. Źle jest wówczas gdy kościół i jego hierarchowie mieszają się w sprawy państwa, i odwrotnie kiedy politycy wpływają na to co dzieje się w kościele. Niestety pod tym względem bardzo źle się dzieje w Polsce od co najmniej 30 lat.
Nowy Testament uczy, że funkcją aparatu państwowego jest pilnowanie ładu i porządku oraz zapewnienie bezpieczeństwa swoim obywatelom. A co jest rolą kościoła? Rolą kościoła jest modlić się za ludzi sprawujących władzę. Według św. Pawła, państwo jest od tego aby „nagradzać tych, którzy zachowują ład i porządek (przestrzegają prawa), i karać tych którzy to łamią”, a nie propagować czy wspierać taki czy inny kościół. Apostoł Narodów napisał także, że każdy powinien być „poddany władzy” (przeczytaj List do Rzymian 13.1-7) i dalej zachęca aby wszyscy chrześcijanie – wyznawcy Chrystusa modlili się za ludzi sprawujących władzę: „Zalecam więc przede wszystkim, by prośby, modlitwy, wspólne błagania, dziękczynienia odprawiane były za wszystkich ludzi: za królów i za wszystkich sprawujących władze, abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne z całą pobożnością i godnością. Jest to bowiem rzecz dobra i miła w oczach Zbawiciela naszego, Boga, który pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy”. (przeczytaj 1 List do Tymoteusza 2.1-4). Co ciekawe Paweł napisał te słowa w czasach rządów okrutnego cesarza Nerona gdy prześladowanie chrześcijan za wiarę przez państwo rzymskie było prowadzone na bardzo dużą skalę. Muszę tu zaznaczyć, że były to prześladowania za wiarę, a nie za zaangażowanie w politykę.
W nowoczesnym świeckim państwie nikt nie musi się obawiać o swoją osobistą wolność. Nikt nie musi obawiać się tego, że ktoś będzie próbował narzucać społeczeństwu przy pomocy państwa takich czy innych zasad...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu nowinykrapkowickie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz