"Sara" na scenie

piątek, 28 Listopad, 2014 - 06:00
Rozmowa • W miniony czwartek (20.11) na deskach dużej sceny Krapkowickiego Domu Kultury w autorskim spektaklu „A Sara miała 90 lat...” wystąpiła Kathleen Ann Thompson, 72–letnia amerykańska aktorka, założycielka Chrześcijańskiego Studium Teatru Ruchu. 
 
Jak znalazła się pani w miejscu, w którym jest obecnie?
Wychowałam się w rodzinie chrześcijańskiej. Mimo to w wieku 19 lat odeszłam od Boga i 12 kolejnych spędziłam w nałogach narkotykowym i alkoholowym. Nawróciłam się w 1971 roku, potem ukończyłam studia teatralne. Teatr zawsze był moją największą pasją. Później jednak pochłonęło mnie tak zwane normalne życie. Zajęłam się wychowywaniem dwójki dzieci, pracą. I właśnie wtedy, w środku tego mojego zwyczajnego życia otrzymałam od Boga konkretne powołanie.
 
To znaczy?
Należałam wówczas do Kościoła, który kładł duży nacisk na misję. Jego pastorami było małżeństwo, które założyło w Indiach 120 kościołów. Pewnego razu ogłosili, że przez kolejnych sześć tygodni będą opowiadać o tym, co działo się w ich życiu przez minione 20 lat. Przychodziłam tam w każdą niedzielę i za każdym razem byłam wręcz wgnieciona w krzesło. Chociaż z natury jestem „sową”, nagle zaczęłam budzić się codziennie o 5.30 rano. Nie mogłam spać, więc chodziłam po mieście i płakałam bez powodu. W końcu po tych sześciu tygodniach niemal wykrzyczałam do Boga, żeby powiedział mi, czego ode mnie chce. W odpowiedzi usłyszałam, że mam jechać do Europy Wschodniej i głosić tam Ewangelię poprzez teatr.
 
 
To jest część artykułu.
Całość możesz przeczytać w Nowinach Krapkowickich w wydaniu papierowym lub w wersji elektronicznej.

kup e-wydanie
Autor: 
Kamila Huptas

Dodaj komentarz