Proces zabójcy 15-letniej Wiktorii • W Sądzie Okręgowym w Opolu ruszył proces Artura W. z Gogolina, zabójcy piętnastoletniej krapkowiczanki Wiktorii Cichockiej. Osiemnastoletni dziś mężczyzna twierdzi, że rok temu nie chciał zabić, tylko chciał zabrać dziewczynie jej telefon komórkowy. Jednak nie wezwał pomocy, kiedy po zaatakowaniu pozbawił Wiktorię przytomności, natomiast włożył sporo wysiłku, by zatrzeć ślady rozboju i utopił żyjącą jeszcze nastolatkę w szambie.
Wiktoria mogłaby jeszcze żyć, gdyby Artur W. zreflektował się w momencie, kiedy ją przewrócił, a dziewczyna uderzyła głową o beton. Oskarżyciel publiczny prokurator Prokuratury Rejonowej w Strzelcach Opolskich Maria Kostrzewa – Jelonek, wnioskując o wyłączenie jawności rozprawy, tak jednak scharakteryzowała młodego zabójcę: - Z uwagi na stwierdzone przez biegłego psychologa zaburzenia psychiczne Artura W., który cechuje się bezwzględnym nieliczeniem się z uczuciami innych, lekceważeniem norm, przepisów prawnych i zasad współżycia społecznego jawność rozprawy mogłaby zagrozić jego dobru, a zwłaszcza pogłębić jego demoralizację, poprzez epatowanie popełnionym przez niego czynem.
Utajnione zeznania
Ze względu na to, że zdaniem prowadzącego rozprawę sędziego Sądu Okręgowego w Opolu Jarosława Mazurka okoliczności zdarzenia mogłyby wywoływać silne wzburzenie opinii publicznej, a także zasadna jest ochrona życia prywatnego poszkodowanej małoletniej Wiktorii oraz jej rodziny, sąd częściowo wyłączył jawność rozprawy, pozwalając dziennikarzom przysłuchiwać się jedynie odczytaniu zarzutów. Tak więc nie można było usłyszeć, co oskarżony ma do powiedzenia na swoją obronę, co powiedzieli rodzice zamordowanej, jak również, co w tej sprawie mają do powiedzenia biegli sądowi, którzy mieli zeznawać tego dnia. To właśnie dzięki ich ustaleniom strzelecka prokuratura po ponad pół roku śledztwa, w grudniu 2015 roku zmieniła oskarżonemu zarzuty na cięższe. Pierwotnie, po zatrzymaniu, młodzieniec usłyszał zarzut rozboju i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym. Groziło mu za to jedynie 8 lat więzienia...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu nowinykrapkowickie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz