Bez pracy nie ma kołaczy

środa, 22 luty, 2017 - 06:30
Rozmowa • Z Grażyną Mierzwą, która prowadzi Krapkowickie Studio Piosenki, a na co dzień pracuje w biurze, bo jak sama dodała – takie są prawa rynku. Zaczynała od zespołu Andromeks, w którym śpiewała od 17. roku życia. W ubiegłym roku zakończyła w nim wokalną karierę.
 
Czy podoba ci się twój zawód?
Tak, ale jako animatora kultury oczywiście. Najbardziej doceniam to, że mogę mieć stały kontakt z ludźmi, w szczególności z młodzieżą. Nie siedzę, ale jestem w stałym ruchu. Lubię to co robię.
 
Jak powstało Krapkowickie Studio Piosenki?
Wszystko rozpoczęło się od grupy muzycznej złożonej z samych instrumentów dętych. W miarę koncertowania dochodziły osoby śpiewające i zespół ewaluował do obecnej formy – klawisze, gitara i perkusja. Ludzie po prostu nas słyszeli, a później sami chcieli spróbować swoich sił. Pamiętam pierwszy występ. Graliśmy świąteczne utwory. Zespół liczył wtedy cztery osoby, ale dochodziło coraz więcej po każdym występie. Regularnie, po warsztatach na feriach i wakacjach dołączała do nas fala nowych ochotników.
 
Grając i śpiewając już tyle lat, pewnie nie zmagasz się już z tremą... 
Mam ogromną tremę, ale tylko pod sceną. Na scenie stres opada i czuję się tam jak ryba w wodzie. Przed samym występem nikt się do mnie nie odzywa. Ludzie, z którymi gram wiedzą jak bardzo się przejmuję i to szanują. Wiem po prostu, że ludzie nie tyle oceniają moją grę, ale moją pracę nad całym zespołem.
 
Co zrobiłabyś mając miesiąc dla siebie?
Nie. Nie. Nie. Byłoby ciężko, nie lubię siedzieć na miejscu. Kiedyś byłam dziesięć dni za granicą. Po siedmiu dniach miałam już dość i wolałam wrócić do pracy. Nie chciałabym mieć tyle wolnego. Tydzień mi w zupełności wystarczy. Gdyby było lato pewnie chodziłabym między domem a działką, ale ile można tylko grać, śpiewać, czytać książki i się opalać? Lubię to oczywiście, ale lubię być w ciągłym ruchu i wciąż podejmować nowe wyzwania...
 
 
To jest część artykułu.
Całość możesz przeczytać w Nowinach Krapkowickich w wydaniu papierowym lub w wersji elektronicznej.

kup e-wydanie
Autor: 
HP

Dodaj komentarz