Policjantka z powołania

piątek, 7 Marzec, 2014 - 09:15
O blaskach i cieniach służby w Policji rozmawiamy z Anną Gruszką, policjantką z Krapkowic, która pracuje w zespole patrolowo – interwencyjnym.
 
Mali chłopcy marzą, żeby być strażakami albo policjantami, a pani o czym marzyła jako dziecko?
Już w podstawówce chciałam zostać policjantką. W ogóle byłam chyba bardziej chłopczycą – lubiłam pomagać tacie przy różnych naprawach. Przez 12 lat ćwiczyłam karate. Oglądałam bardzo dużo sensacyjnych filmów amerykańskich i wydawało mi się, że praca policjanta naprawdę tak wygląda.
 
A tymczasem rzeczywistość…
…okazała się zupełnie inna. Bardziej przyziemna. 
 
Do policji poszła pani prostą ścieżką?
Nie. Po drodze zdążyłam się rozmyślić - miałam etap, w którym chciałam zostać dziennikarką. Później z rozsądku skończyłam ekonomię, jednak w pewnym momencie znów zaczęłam myśleć o Policji. Zaczęłam się więc przygotowywać do egzaminów. Do testu sprawnościowego ćwiczyłam na łące obok domu.
 
To jest część artykułu.
Całość możesz przeczytać w Nowinach Krapkowickich w wydaniu papierowym lub w wersji elektronicznej.

kup e-wydanie
Autor: 
Kamila Widera

Dodaj komentarz