Tragedia • Pomimo zamkniętych szlabanów przejazdu kolejowego w centrum miasta 70-letni zdzieszowiczanin wszedł na torowisko. Potrącony przez pociąg relacji Wrocław – K-Koźle mężczyzna zginął na miejscu.
Do tragedii doszło minionej niedzieli (19 stycznia) około godziny 11.30. Podobno mężczyzna nie reagował ani na sygnały dźwiękowe nadawane przez maszynistę pociągu, ani na sygnały świetlne, którymi próbowała alarmować go dróżniczka pracująca na zdzieszowickim przejeździe.
Przesłuchano na miejscu
To właśnie dróżniczka zawiadomiła służby porządkowe o zaistniałym wypadku. Policjanci, którzy przybyli na miejsce potwierdzili śmierć mężczyzny oraz wezwali służby medyczne i prokuratora. Przesłuchano także kierownika pociągu, maszynistę oraz dróżniczkę.
Funkcjonariusze sprawdzili czy osoby te nie były pod wpływem alkoholu, badania wykazały, że wszyscy oni byli trzeźwi.
Policjanci po ponad godzinie odblokowali ruch kolejowy i zajęli się ustalaniem tożsamości potrąconego mężczyzny. Kryminalni pod nadzorem prokuratury z Kędzierzyna Koźla zajmują się wyjaśnianiem okoliczności wypadku.
Cały artykuł w wydaniu papierowym.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu nowinykrapkowickie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz