Brawo krapkowiccy radni

wtorek, 10 Maj, 2016 - 12:30
Felieton naczelnego • Chyba już wszyscy na świecie wiedzą, że na swojego burmistrza londyńczycy wybrali Sadiqa Khana, Pakistańczyka, praktykującego muzułmanina i  polityka Partii Pracy. 
 
W miniony czwartek (5.05) Khan uzyskał ponad 1,3 mln głosów i pokonał swojego głównego kontrkandydata Zaca Goldsmitha, reprezentującego konserwatystów, absolwenta elitarnej uczelni i syna angielskiego miliardera.  
 
A jak to się ma do powiatu krapkowickiego, do Opolszczyzny, do Polski? Ano ma się, i to bardzo. Bo Londyn właśnie wysłał światu, w tym również powiatowi krapkowickiemu, zaskakującą być może niektórych informację – wybraliśmy człowieka, który naszym zdaniem najlepiej zadba o nasze interesy, o interesy naszego miasta. Wybraliśmy człowieka, który naszym zdaniem jest najbardziej do rządzenia kompetentny i przygotowany. Wybraliśmy człowieka, który naszym zdaniem będzie rządził uczciwie i sprawiedliwie nikogo nie dyskryminując i nie pomijając. Wybraliśmy tego człowieka, bo nie jest dla nas najważniejsze czy jest on wyznania mojżeszowego, katolickiego, protestanckiego, muzułmańskiego czy żadnego. Wybraliśmy tego człowieka, bo nie jest dla nas najważniejsze to czy jest biały, czarny, żółty, czy czerwony. Wybraliśmy tego człowieka, bo uznaliśmy, że jego poglądy, zasady, sposób bycia, doświadczenie, wiedza i kompetencje są najodpowiedniejsze do tego aby nasz ukochany Londyn się rozwijał. 
    
Ktoś może powiedzieć, że Londyn daleko. Ktoś inny, że stolica Imperium już dawno została opanowana przez imigrantów różnej maści, a rodowici Anglicy są tam w totalnym odwrocie. Ktoś trzeci może się wymądrzać, że muzułmański Pakistańczyk wygrał jedynie dzięki głównemu hasłu swojej kampanii „Burmistrz wszystkich londyńczyków” i w ten perfidny sposób żerował właśnie na różnorodności etnicznej i kulturowej Londynu. I pewnie to wszystko prawda, ale fakt jest taki, że w niedzielę 45-letni prawnik, syn pakistańskich imigrantów, muzułmanin, który modli się w meczecie został zaprzysiężony na burmistrza Londynu w anglikańskiej świątyni! Przyjazna otwartość, tolerancja i szacunek dla inności oraz odmienności w wydaniu londyńskim niektórych wciąż po prostu poraża... 
 
 
To jest część artykułu.
Całość możesz przeczytać w Nowinach Krapkowickich w wydaniu papierowym lub w wersji elektronicznej.

kup e-wydanie
Autor: 
Roman Chmielewski

Dodaj komentarz