Ci, co się urzędnikom nie kłaniają

wtorek, 7 luty, 2017 - 14:00
Felieton naczelnego • Społecznicy to ludzie z pasją. Tacy, co to potrafią się zatracić w działalności na rzecz innych, lub poświęcić się idei, celowi, przedsięwzięciu. Nikogo nie obrażając, tacy jacyś nawiedzeni, nie przystający do współczesnego świata, który coraz bardziej społeczny nie jest. Społecznik to typ, który bardzo często swoim kosztem – wolnego czasu, sił witalnych, snu, czasami pracy zawodowej, która daje mu utrzymanie, potrafi pracować - działać społecznie, czyli za nic, za tak zwane friko. Życie z takim kimś to nie lada wyzwanie, bo społecznik w to swoje społecznikostwo potrafi zaangażować nawet całą rodzinę - współmałżonka, potomstwo, krewnych, przyjaciół. A kiedy ktoś zaangażować się nie da, musi zdać sobie sprawę, że u społecznika jest na pozycji przegranej. 
 
Społecznik potrafi być nie tylko bezinteresowny i pracować od świtu do mocy za darmo, ale także potrafi być upierdliwy. W walce o swoje społeczne cele będzie namolny, konsekwentny i wytrwały. A czasami nawet mocno i niebezpiecznie zdeterminowany.  Społecznicy to bardzo często ludzie radośni i spełnieni, bo wiadomo powszechnie, że więcej jest radości w dawaniu niż braniu, ale pomimo to zdecydowana większość z nas chce tylko brać. Jednak społecznik tylko daje, daje swojej drużynie, klubowi, stowarzyszeniu, społeczności, mieszkańcom i tak dalej, i tym podobne. Społecznie pracuje, organizuje nie po to, żeby brać i zarabiać na ludziach, na sporcie czy na wydarzeniach sportowych, jak jedna z firm z terenu powiatu krapkowickiego, ale po to żeby dawać...
 
 
To jest część artykułu.
Całość możesz przeczytać w Nowinach Krapkowickich w wydaniu papierowym lub w wersji elektronicznej.

kup e-wydanie
Autor: 
Roman Chmielewski

Dodaj komentarz