Kryzys rządzących

środa, 8 Czerwiec, 2016 - 06:00
Felieton naczelnego • Tworzenie nowych, dobrze opłacanych etatów urzędniczych dla kolegów, koleżanek, mężów, żon, znajomych, dalszych bądź bliższych krewnych radnych lub wysokich samorządowych urzędników, wydawanie ogromnych sum pieniędzy publicznych na tak zwane imprezy kulturalne, w których uczestniczy garstka osób lub tłum na pewno miłośników złocistego napoju, a dopiero potem dobrej muzyki, usuwanie z samorządów ludzi, którzy charakteryzują się samodzielnym myśleniem, brak jakiejkolwiek skruchy, przyznania się do błędu, wyciągania racjonalnych wniosków, obrażanie się na nawet najmniejszą krytykę, podsycanie podziałów, szerzenie zmyślonych bałamutnych opinii – to wszystko i jeszcze więcej z jednej strony. Z drugiej strony samozadowolenie ocierające się o narcyzm, przekonanie o wyjątkowości, o misji, posłannictwie, pycha widoczna gołym okiem, plotkowanie i obmawianie, knucie intryg, szukanie haków, donosicielstwo, lenistwo, przychodzenie do pracy na 12.00, oszczędzanie na wszystkich i na wszystkim, tylko nie na sobie, nietrafione decyzje, niegospodarność - to niestety obie strony rzeczywistości naszego samorządu po ponad 25 latach działalności. Niestety to najprawdopodobniej rzeczywistość nie tylko krapkowicka czy opolska, ale ogólnopolska.
 
Od kilku lat z wielką troską i niepokojem obserwuję poczynania naszych centralnych i lokalnych władz. Przecież od decyzji ludzi, którzy są u władzy, sporo zależy. Niestety, coraz częściej dostrzegam w działaniach naszej władzy (niezależnie od szczebla) ruchy na wyrost, działania pozorowane, decyzje tylko po to, żeby przede wszystkim władzy było dobrze, posunięcia pod publiczkę, mające charakter czysto polityczny (czytaj nastawione na public relations i spodziewany efekt wyborczy). Elity – ludzie wpływu – politycy, samorządowcy, przedsiębiorcy w ogromnej większości zachowują się znacznie gorzej od im podobnych sprzed pół czy ćwierć wieku. Z premedytacją wykorzystując słabości swoich „poddanych”...
 
 
To jest część artykułu.
Całość możesz przeczytać w Nowinach Krapkowickich w wydaniu papierowym lub w wersji elektronicznej.

kup e-wydanie
Autor: 
Roman Chmielewski

Dodaj komentarz