Polska na podsłuchu

środa, 4 Marzec, 2015 - 06:00
Felieton naczelnego • Nasza kochana Ojczyzna powinna być najbezpieczniejszym krajem świata. Dlaczego? Ano dlatego, że wszyscy odpowiedzialni za jej bezpieczeństwo nie szczędzą wysiłków, aby obywatele – Polki i Polacy mogli spokojnie pracować i spokojnie spać. Nasz kraj pełen jest kompetentnych i bardzo inteligentnych sędziów, którzy w obawie o bezpieczeństwo naszej pięknej i bogatej Ojczyzny bez opamiętania wydają pozwolenia na zainstalowanie podsłuchu dosłownie każdemu. Troska o bezpieczeństwo naszego drogiego Państwa doprowadziła do tego, że dziś każdy podsłuchuje każdego, oczywiście w interesie kraju. Dzięki temu poziom bezpieczeństwa osiągnął skalę niemal kosmiczną, który plasuje Polskę w gronie najbezpieczniejszych państw we Wszechświecie. Tajne służby dwoją się i troją w podsłuchiwaniu innych tajnych służb, oczywiście w interesie społecznym. Ale może już dosyć tej „szydery”…
 
Generalnie sytuacja z podsłuchami, z którą po raz kolejny mamy do czynienia, niezależnie od tego czy Polską rządzą jedyni prawdziwi patrioci z PiS czy wiejskie cwaniaczki z PO wydaje się być kosmicznym nieporozumieniem. Ostatnio nad polskimi podsłuchami pastwi się „Gazeta Wyborcza”. Rewelacje podawane przez dziennik, niezależnie od tego czy są prawdziwe (podobno redakcja „GW” ma pewne „kwity” w tej sprawie) czy też nie, utwierdzają mnie w przekonaniu, że żyjemy w źle zarządzanym i źle zorganizowanym państwie. Dlatego naprawdę zaczynam się obawiać o zewnętrzne bezpieczeństwo kraju, w którym mieszkam i z którym się utożsamiam. No bo jak mogę czuć się bezpiecznie skoro cała struktura aparatu bezpieczeństwa co jakiś czas wstrząsana jest kolejnymi aferami i medialnymi przeciekami, które ową strukturę kompromitują? Jak mam czuć się bezpiecznie skoro agenci zamiast zajmować się prawdziwymi zagrożeniami angażowani są do podsłuchiwania przeciwników politycznych, tych, którzy akurat są przy władzy? Jak mam czuć się komfortowo skoro profesjonalistów od bezpieczeństwa wykorzystuje się do „zabaw” polityków? 
 
 
To jest część artykułu.
Całość możesz przeczytać w Nowinach Krapkowickich w wydaniu papierowym lub w wersji elektronicznej.

kup e-wydanie
Autor: 
Roman Chmielewski

Dodaj komentarz