Specjaliści od podziałów

środa, 18 Maj, 2016 - 08:00
Felieton naczelnego • W ostatnim „Tygodniku Krapkowickim” ukazał się list podpisany przez Piotra Adama Skrzypeckiego, który przedstawia się jako „parafianin, mieszkaniec i czytelnik”. To kolejny tekst, który ukazał się w tej gazecie, dotyczący petycji Mariusza Mazurkiewicza w sprawie udostępnienia dawnego ewangelickiego kościoła pod wezwaniem Miłosierdzia Bożego w Krapkowicach członkom Centrum Chrześcijańskiego „Tylko Jezus” Kościoła Bożego w Chrystusie. Niestety, to także kolejny tekst, który nie wnosi nic nowego w tej sprawie. 
 
Autor listu pisze między innymi: „Zaistniała w naszym mieście delikatna konfliktowa sytuacja o podłożu religijnym, która winna być rozwiązana w trybie priorytetowym, za obopólną aprobatą zainteresowanych i uczestniczących w niej środowisk, przy oczywistym i realnym wsparciu władz miasta, a nie pozostawać piaskiem w oku. Doprowadza to do wielu skrajnych wypowiedzi, odnośnie religii, wiary, jak i jej wyznawców, a finalnie skutkuje podziałem, dezintegracją społeczną i brakiem niezbędnego, a jakże niezmiernie potrzebnego porozumienia w tej kwestii”.
 
Zdaniem autora listu
Dalej pan Skrzypecki pisze, że zarówno katolicy uczęszczający na msze święte, jak i chrześcijanie z CCh „Tylko Jezus” - jesteśmy dziećmi tego samego Boga. Chwilę później autor zwraca się już bezpośrednio do mnie, zachęcając mnie do zapoznania się z „Ustawą o petycjach” oraz do „wstrzemięźliwości słownej w formułowaniu tego typu wypowiedzi, ponieważ może to potęgować i tak już napięte w mieście nastroje społeczne dotyczące tej sprawy, a przecież my, wyznawcy jednego Boga, powinniśmy łączyć, a nie dzielić i budować, a nie burzyć”. Autor listu kończy swoje rozważanie pochwałami dla radnego Józefa Guta, którego postawa  na wspomnianej komisji, na której radni zajmowali się przedmiotową petycją, jako jedynego na sali, na pewno nie była pojednawcza czy konstruktywna. Pan Skrzypecki chwali również Mariusza Mazurkiewicza, autora petycji, którego intencje (moim zdaniem) zostały prymitywnie zmanipulowane przez niektórych. Autor kończąc jeszcze raz apeluje do „zwaśnionych tym problemem stron o opamiętanie i nawiązania nici porozumienia”. 
 
Kto korzysta na podziałach?
Nie sposób nie odnieść się do tak przedstawionego stanowiska. Na początek jednak warto wyjaśnić Panu Skrzypeckiemu jak i pozostałym mieszkańcom, że powielanie opinii o tym, że w mieście Krapkowice istnieje „konflikt o podłożu religijnym”, „podział”, „dezintegracja społeczna”, „zwaśnione strony” jest sporym nadużyciem. Działalność CCh „Tylko Jezus” nigdy nie była skierowana przeciwko komukolwiek, ani nie prowokowała żadnych konfliktów czy podziałów. Decyzja o przynależności do CCh „Tylko Jezus” dokonuje się na poziomie serca. To człowiek sam decyduje o tym kim chce być i gdzie przynależeć, i w co, i jak wierzyć, i każdy powinien z takim wyborem bliźniego zgodzić się, i go uszanować. Zdecydowana większość mieszkańców miasta i powiatu tak właśnie się zachowuje - z życzliwością, szacunkiem i otwartością. Są natomiast nieliczni ludzie, którym wciąż bardzo zależy na tym, aby wspomniane przez autora listu „podział i dezintegrację” pielęgnować i podsycać. Tym samym ludziom zależy również na zaognianiu i nagłaśnianiu innego „konfliktu” i „podziału” na linii polska większość i niemiecka mniejszość. Na tych podziałach i ludzkiej małostkowości niektórych „mali” ludzie zbudowali swój kapitał polityczny i poprzez owe podziały - narodowościowe lub światopoglądowe - wciąż walczą ze swoimi realnymi lub wyimaginowanymi wrogami. Dzieje się to od kilkunastu lat i każdy świadomy obserwator wie o kim mówię...
 
 
To jest część artykułu.
Całość możesz przeczytać w Nowinach Krapkowickich w wydaniu papierowym lub w wersji elektronicznej.

kup e-wydanie
Autor: 
Roman Chmielewski

Dodaj komentarz