Stopień do piekła, czy nieba?

środa, 7 Styczeń, 2015 - 06:00
Felieton naczelnego • Ciekawość. Mówi się o niej, że jest „pierwszym stopniem do piekła”, czyli czymś bardzo złym, albo jeszcze bardziej złym niż nam sie wydaje. No bo co miał na myśli autor tego powiedzonka o ciekawości mówiąc, że jest pierwsza? Ano może to, że niby pierwsza to i najważniejsza, najkardynalniejsza, najstrategiczniejsza? A może, że ciekawość to takie pierwsze koty za płoty, taki pierwszy symptom zagubienia, zbłądzenia, zejścia z dobrej drogi w kierunku paskudniejszego zła – zawiści, zazdrości, chorej rywalizacji, porównywania się, kompleksów czy głupoty?
 
Jednak nie wszystko z ciekawością jest takie proste, bo to przecież wspaniała cecha ludzkiej natury. Choć wydaje się powszechna niewielu ją tak naprawdę posiada i właściwie wykorzystuje. Ciekawość sama w sobie nie jest przecież ani zła, ani dobra – jest neutralna, a tym co ją usprawiedliwia albo obciążą jest motywacja jaka ciekawości towarzyszy. Jeśli intencją ciekawości jest dokuczenie innym, lub nabycie wiedzy tylko po to aby komuś zaszkodzić to rzeczywiście jest to cecha z piekła rodem, ale jeśli ciekawość ma poznawcze motywacje może być czymś wyjątkowym.
 
Ostatnio przeczytałem, że ciekawość to najlepsze lekarstwo na starość i pewnie nie tylko, ciekawość skutecznie zwalczy nudę, rutynę, prozę codziennego życia. Człowiek ciekawy świata, ludzi, siebie samego nie musi lecieć na Księżyc czy poznawać dna Rowu Mariańskiego aby wieść spełnione i satysfakcjonujące go życie. Pragnienie poznawania tego co jeszcze nieodkryte, tego co nie doświadczone może spowodować, że nie ruszając się z nudnych Opola, Krapkowic, Gogolina, Zdzieszowic, Walec czy Strzeleczek możemy przeżywać szczęśliwe życie do później starości. Ale ludzie nie doceniają ciekawości, lekceważą ją, opacznie rozumieją i wykoślawiają. 
 
 
To jest część artykułu.
Całość możesz przeczytać w Nowinach Krapkowickich w wydaniu papierowym lub w wersji elektronicznej.

kup e-wydanie
Autor: 
Roman Chmielewski

Dodaj komentarz