Święci ateiści

środa, 21 Styczeń, 2015 - 06:00
Felieton naczelnego • Nigdy nie myślałem, że kiedykolwiek publicznie stanę w obronie ateistycznej gazety, która nie pozostawia przysłowiowej suchej nitki na największych świętościach współczesnego świata. Paryski tygodnik „Charlie Hebdo” stał się w ostatnim czasie najsłynniejszym czasopismem na Ziemi. Jajcarze z „ChH” przez lata kpili i szydzili nie tylko z proroka Mahometa, ale i z Jezusa Chrystusa, czy choćby kolejnych papieży. Francuzi, poprzez swoje obrazoburcze karykatury z jednej strony gorszyli i skandalizowali, jednak z drugiej pełnili wachtę na rubieżach wolnego świata, w którym każdy może mówić i śmiać się z czego tylko chce. Jak się okazało, pełnienie takich ról we współczesnym świecie jest bardzo kosztowne. 
 
W pierwszym numerze gazety po zamachu, w którym zginęło 12 osób, w tym czołowi karykaturzyści „ChH”, w komentarzu redakcyjnym czytamy: „W ostatnim tygodniu „Charlie Hebdo”, ateistyczna gazeta, doświadczyła więcej cudów niż wszyscy święcie i prorocy razem wzięci”. Dalej: „Najbardziej jesteśmy dumni z tego, że macie w rękach gazetę, którą zawsze robiliśmy”. A na okładce tygodnika już po zamachu prorok Mahomet na zielonym tle ze łzą w oku, trzymający kartkę z napisem: „Jestem Charlie”. Nad podobizną proroka słowa: „Wszystko zostało przebaczone”. - Napisałem „wszystko zostało przebaczone” i zapłakałem - mówił na konferencji prasowej dziennikarz „ChH” Renald Luzier, który wykonał rysunek. - To jest nasza okładka (...), nie taka, jakiej chcieliby od nas terroryści - zaznaczył. - Wcale się nie martwię (...), wierzę w inteligencję ludzi, inteligencję humoru - dodał. 
 
 
To jest część artykułu.
Całość możesz przeczytać w Nowinach Krapkowickich w wydaniu papierowym lub w wersji elektronicznej.

kup e-wydanie
Autor: 
Roman Chmielewski

Dodaj komentarz