Władza nie dla władzy

środa, 17 Wrzesień, 2014 - 07:00

Felieton naczelnego • Tak generalnie nie wiadomo do końca co w sobie ma, że przyciąga tak wielu ludzi i tak wielu z nich jest w stanie poświęcić dla niej wszystko. Wiadomo tylko, że daje poczucie ważności i wpływu na innych oraz pieniądze, jednak gdyby to było tylko tyle byłoby to dziwne, że niektórzy są w stanie zapłacić najwyższą cenę za to żeby ją mieć. Szczególnie dla słabych i zakompleksionych jest destrukcyjna i jak narkotyk wyniszcza wokoło nich wszystko - relacje z najbliższymi, radość życia, zdrowie i trzeźwy osąd rzeczywistości. Nawet jej pozory degradują i uzależniają. Kiedy ktoś słaby ją straci robi wszystko żeby ją znowu odzyskać. Jest jak pierścień Mordoru, który niósł Frodo we „Władcy Pierścieni” – powieści Tolkiena, z jednej strony ulegając jego  destrukcyjnej sile, z drugiej pożądając go jako rzeczy najcenniejszej na świecie. W pewnym momencie nic nie było już dla Froda ważne – tylko łańcuszek z pierścieniem na szyi – symbol władzy i panowania nad światem, który tak naprawdę nic mu nie dawał i z którego nigdy nie skorzystał, a który nieomal nie unicestwił małego Hobbita. 

 

To jest część artykułu.
Całość możesz przeczytać w Nowinach Krapkowickich w wydaniu papierowym lub w wersji elektronicznej.

kup e-wydanie
Autor: 
Roman Chmielewski

Dodaj komentarz