Zapomniane „Brońmy swego opolskiego”

środa, 1 Czerwiec, 2016 - 06:00
Felieton naczelnego • Generalnie nie powinno mnie to obchodzić. Opole to nie „moje” miasto, nie „mój” powiat, jednak „moje” województwo, tak więc zabieranie głosu w sprawie nie dotyczącej naszego krapkowickiego grajdołka można chyba uznać za adekwatne i usprawiedliwione. W takim razie już na wstępie stawiam tezę, że przyłączenie do miasta Opola elektrowni „Opole”, bo faktycznie tylko o elektrownię i jej podatki tutaj chodzi, będzie nieuchronną zapowiedzią przyszłej likwidacji województwa opolskiego.       
 
Żeby właściwie uzasadnić powyższą tezę trzeba się cofnąć ponad 20 lat. Akcja Wyborcza Solidarność (AWS) wygrywa wybory, na czele rządu polskiego staje Jerzy Buzek. Polska aspiruje do Unii Europejskiej, ale jest krajem archaicznym nie tylko pod względem struktury przemysłu, ale i zarządzania państwem – w tym podziału administracyjnego. W kraju funkcjonują gminy i 49 województw, w których dodatkowo jeszcze działają takie niby administracyjne powiaty – Urzędy Rejonowe. Państwo zarządzane jest centralistycznie i postkomunistycznie i chodzi o to, aby przed przyjęciem do Unii zreformować, unowocześnić, ale przede wszystkim „usamorządowić” ustrój państwa. 
 
Buzek i jego polityczne zaplecze zaczynają bardzo odważnie. Wstępnie mówi się o 10, maksymalnie 12 silnych województwach w granicach uzasadnionych historycznie, ekonomicznie i kulturowo. W podziale na 10-12 województw nie ma rzecz jasna Opolszczyzny, ani dzisiejszych województw: świętokrzyskiego, lubuskiego i kujawsko-pomorskiego. Buzek chce, aby powstały silne samorządne regiony, przede wszystkim samodzielne finansowo, o dużych budżetach zdolnych w przyszłości absorbować unijne miliardy. Chodzi o szybki rozwój polskiej prowincji, gonienie Europy, która za bardzo nam uciekła...
 
 
 
To jest część artykułu.
Całość możesz przeczytać w Nowinach Krapkowickich w wydaniu papierowym lub w wersji elektronicznej.

kup e-wydanie
Autor: 
Roman Chmielewski

Dodaj komentarz